Przyszła wiosna i Bejka namiętnie wąchała kwiatki i trawę.

Uwielbia to robić. 
Jednak pech chciał ,że wciągnęła do noska źdźbło. 
Właściciele szybko zareagowali i przyjechali do lecznicy.

Akcja usuwania zielonego intruza trwała chwilkę i kotka mogła wrócić do domku.
