Na zdjęciach widzicie naszego prywatnego psa – Saszę– kłosy są tylko przyłożone, żeby pokazać, jak mogą wyglądać, gdy wbiją się w łapkę albo wpadną do ucha. To zdjęcia poglądowe, pieskowi nic się nie stało. 🌾🌾🌾 
 
Ale niestety – teraz, latem, to prawdziwa zmora. Kłosy potrafią wbić się między opuszki, zaplątać w sierść, a nawet dostać się głęboko do ucha. Wygląda to czasem bardzo niepozornie, a potrafi sprawić ogromny ból i skończyć się wizytą u nas, w lecznicy.
 
Dlatego warto po spacerze dokładnie obejrzeć łapki, uszy i sierść swojego psa – zwłaszcza jeśli był w wysokiej trawie. Im szybciej zauważymy kłosa, tym mniejsze ryzyko stanu zapalnego i problemów.
Jeśli macie pytania albo coś Was niepokoi – śmiało piszcie albo wpadajcie. ❤️🐾