O tym, jak właściciele zwariowali na punkcie własnego kota i zrobili z jego pierwszego mlecznego zęba naszyjnik.

Kiedy Magnolia, ukochany kot rasy Europejskiej, zgubił swój pierwszy mleczny ząb, dla większości ludzi byłaby to po prostu chwila „O, kot dorasta!”.
Ale nie dla opiekunów kici. Dla nich to był moment historyczny. Ząbek został odnaleziony na podłodze w salonie — mały, biały jak perełka, niemal magiczny.


— To jej pierwszy ząbek! -wykrzyknęli.
Po krótkiej burzy mózgów, decyzja zapadła: zrobimy z ząbka naszyjnik.
Czasem ktoś zapytał:
-Ładny wisiorek, co to?
Odpowiadali z błyskiem w oku:
— To pierwszy ząbek mojego kota.