Takie gesty potrafią wywołać uśmiech na cały dzień. 
Dziś na wizytę pielęgnacyjną do naszej techniczki Ewy przyjechał na strzyżenie kot Bazyl. Po całym zabiegu zostawił dla niej nie tylko swój urok osobisty, ale także słodki upominek i dwa liściki.
„Pani Ewko, postaram się dziś być grzeczny. Bazyl”
oraz
„Jak nie byłem grzeczny, to przepraszam i dziękuję za wyrozumiałość. Bazyl”
No cóż… trudno się gniewać na takiego pacjenta. 