Jakiś czas temu trafił do nas pacjent z dwoma guzami na małżowinie usznej.
Jeden z nich był ogromny i wyglądał jak zlepione „kamyczki” – w środku znajdowały się twarde masy keratyny. Drugi był mniejszy, ale również wymagał pilnego usunięcia.

To zaawansowane, zrogowaciałe zmiany skóry, które potrafią rosnąć miesiącami, często zaczynając się jak niewinny strupek.
Na szczęście oba guzy zostały bezpiecznie usunięte, a ucho wygląda teraz zdecydowanie lepiej. 
Pamiętajcie: jeśli u Waszego pupila pojawi się guzek, brodawka lub narośl – nie czekajcie.
Wczesna reakcja to zawsze większa szansa na szybkie, proste leczenie.
Dbajmy o naszych futrzaków – one nie powiedzą, że coś im przeszkadza. 
